Zmiany w Akademii

news_rada

Dnia 22 listopada, w skład Rady Jedi na jej oficjalnym zebraniu, został włączony Rycerz Jedi Bart, obejmując wszystkie obowiązki związane ze swoim nowym stopniem.
Tego samego dnia podjęto też szereg innych decyzji. Jedi Apprentice Ishar Kal Mor, ze względu na niewywiązywanie się ze swych zadań, został usunięty z funkcji Głównego Archiwisty. Stanowisko przekazano Padawanowi Hebranowi Abrenowi, w uznaniu jego dotychczasowej pracy i znacznego wpływu na obecny kształt Biblioteki. Padawan Abren podejmuje teraz wszystkie związane z nią decyzje i odpowiada za efekty jej prac. Drugą zmianą jest przydzielenie Jekkowi Sen’Tarrowi nowego mistrza, w związku z odejściem Rycerza Lightdusta – nowym mentorem Trandoshanina jest teraz Mistrz Jedi Sas Ablazer. Życzymy powodzenia zarówno jemu, jak i dwójce nowych Padawanów – Fuudowi i Vinaxowi, którzy ukończyli Triala i we właściwym czasie podane zostaną wszystkie informacje odnośnie ich dalszego szkolenia. Z kolei Initiate Ipseh Altraiser i Sazen Thru’st nie podeszli do Triala i zostali usunięci z Akademii.

Należy wyjaśnić także ostatnie zawirowania z działaniem naszego forum. 16 listopada nasze konto na hostingu 000space.com zostało całkowicie zablokowane bez podania przyczyny, którą poznaliśmy dopiero gdy po kilku dniach Rycerz Bart wynegocjował jego reaktywację i dostęp do wszystkich kopii – powodem blokady był nadmierny transfer na bazie MySQL (a więc wszelkie przeglądanie forum, pisanie postów, wyszukiwania).
Przygotowane są już wszystkie niezbędne pliki, jak i nowy serwer, oczekujemy jedynie na aktywację domeny – gdy ten krok będzie za nami, pozostanie już tylko wgranie plików, co nie zajmie więcej niż jeden dzień. Jak wiadomo, tymczasowo znów uruchomiono forum na dotychczasowym hostingu, lecz zalecamy ostrożność i najzwyklejszy zapis większych postów na dysku, gdyż konto może zostać zablokowane ponownie, a kopie bazy tworzone są dwa razy dziennie.

Oprócz tego, Mistrz Sas Ablazer wykupił już nowy serwer OJP w serwisie PifPaf.pl. Dotychczasowy, hostowany przez Gamepad.pl serwer jest nadal aktywny, pomimo upłynięcia terminu zapłaty. Na ostatnim zebraniu pojawiło się kilka propozycji na tymczasowe wykorzystanie faktu posiadania dwóch serwerów – na zebraniu pojawiły się propozycje takie, jak równoległe RP w innej części Yavina IV przy właściwych okolicznościach, wolne RP na Coruscant powiązane z misją Jedi Apprentice’a Sana Duura, czy też regularne FFA. Rada Jedi wybierze odpowiednią opcję w najbliższym czasie, być może będzie się stosować wszystkie warianty w zależności od sytuacji. Do tego czasu oficjalnym serwerem pozostaje ten na Gamepadzie, widoczny także w trackerze forum. O wszelkich zmianach będziemy informować.

Nazwa nowego serwera: http://www.yavin4.glt.pl @ PIFPAF.pl
Adres IP: 193.42.218.24:29070
Hasła: bez zmian

Walka w ukrytej fabryce na Geonosis

Geonosis

Agencja prasowa Służby Ochrony Nowej Republiki, podaje krótki raport o ostatnich wydarzeniach które miały miejsce na powierzchni planety Geonosis. Doszło tam do brutalnej walki między siłami Nowej Republiki a dotąd nie znanej nikomu aktywnej i brutalnej grupy przestępczej lub terrorystycznej prawdopodobnie stojącej za atakami na planetach Bonadan jak i Bandomeer.

Podczas śledztwa prowadzonego przez Jedi na Bonadan, główny śledczy, mistrz Jedi Vado Sunrider, został porwany przez nieznanego napastnika. Mistrz Jedi prowadził śledztwo mające przybliżyć galaktyce, kto stał za terrorystycznymi zamachami na fabryki droidów na planecie Bonadan. Do pomocy wezwano służby śledcze oraz 3 Jedi którzy mieli pomóc w odnalezieniu porwanego mistrza Jedi. Ślady które krótko po wylądowaniu na miejscu porwania, doprowadziły Jedi na planete Geonosis – do nikogo nie znanych kompleksów produkcji droidów, znacznie różniących się od tych z czasów Galaktycznej Wojny Domowej lub Wojen Klonów. W celu infiltracji bazy, 3 Jedi skonfrontowała się z setkami aktywowanych i silnie zmodyfikowanych droidów typu IG, skradzionych z Bonadan. Jedi zdołali odbić porwanego kompana i wspólnie wydostać się z rąk wroga. Przeciwnikiem okazał się nieznanego pochodzenia silnie uzbrojony android, o nieznanym dotąd imieniu. Jego armia zmodyfikowanych droidów zabójców, oraz droidów szermierzy ciężko raniła 3 ratowników Jedi, którymi byli Mistrz Sas Ablazer, oraz uczniowie Ontari i Asahi Vos, którzy przylecieli z pomocą przyjacielowi. Dramatyczna i bohaterska walka skończyła się dla jednego z nich, śmiercią w szpitalu. Ontari był młodym i nie doświadoczonym studentem z drugiej Akademii Jedi na Yavin 4. Jego bohaterska śmierć nigdy nie zostanie zapomniana, a jego postawa w służbie pokoju, została odznaczona Orderem Zasłużenia w Służbie Ochrony Galaktyki. Zaraz po ewakuacji Jedi, Służby Ochrony Nowej Republiki, dokonały ponownego szturmu na fabryki, jednak nie znaleziono po droidach jak i ich przywódcy ani śladu. Wszelkie informacje na temat prowadzonego śledztwa będą publikowane na bieżąco.

Czekamy na dalsze informacje, z tej nietypowej akcji Jedi w sektorze Arkanis. Będziemy informowali Państwa na bieżąco!

Bombardowanie Taris

300px-TarisDestroyed

Do szokujących wydarzeń doszło parę dni temu na Taris. Zorganizowana grupa przestępcza z Dolnego Miasta kierowana przez Hutta Muza dokonała ataku na wielką skalę. Zaatakowana została najstarsza część miasta, która ocalała po bombardowaniach sprzed 4000 lat. Napastnicy byli doskonale zorganizowani, a cała akcja była szczegółowo zaplanowana. Mieli świetne rozeznanie w rozstawieniu posterunków policji oraz ich stacjonujących w nich sił. Ponadto w nieznany dotąd sposób gangsterom udało się przejąć 2 krążowniki Nowej Republiki, których użyli do zbombardowania powierzchni miasta. Atak został świetnie skoordynowany, przez co zaatakowanych zostało wiele obszarów jednocześnie. Na szczęście na miejscu dość szybko pojawiły się dodatkowe oddziały policji. Nieliczni świadkowie donoszą, jakoby w walce z przestępcami pomagał nawet jeden Jedi. Agresorzy zostali powstrzymani po około dwóch godzinach regularnej bitwy. W wyniku walk ucierpiało mnóstwo budynków w starej części miasta. Straty w ludności cywilnej są aktualnie nieznane, jednak mówi się, że idą one nawet w setki. Jak na razie nie udało nam się uzyskać żadnych wiadomości o tym wydarzeniu ze strony władz miasta. Pozostaje więc zagadką kwestia w jaki sposób akcja na tak wielką skalę umknęła uwadze sił porządkowych. Na pytanie dlaczego ten obszar miasta nie został uprzednio ewakuowany rzecznik ratusza Taris odpowiedział:

Nie potrafię obecnie udzielić państwu żadnych szczegółowych informacji, jednak zapewniam, że gdybyśmy posiadali wiedzę dotyczącą ataku, na pewno zrobilibyśmy wszystko, by mu zapobiec.

Czy ktoś poniesie odpowiedzialność za dopuszczenie do śmierci tylu ludzi? Miejmy nadzieję, że przekonamy się o tym w ciągu najbliższych kilku dni.

Odpowiedź Jedi

grovvsk_answer

Codzienne informacje na oficjalnym kanale HoloNetu z wiadomościami Nowej Republiki, zostały przerwane specjalnym nagraniem od członków Zakonu Jedi z Yavina IV, którzy odpowiedzieli na przekaz porywacza Jedi Vado Sunridera.

Witamy adresata swej wypowiedzi, ale także wszystkich innych, którzy tego słuchają. Wiemy dobrze, że w obecnej sytuacji, również postronni, zwykli obserwatorzy tych przykrych wydarzeń, czekają na nasze słowa.
Nikogo nie zdziwi, że potępiamy takie działania, widząc brak jakiegokolwiek uzasadnienia i jedynie zwyczajny szantaż celem finansowym. Nie jesteśmy głupcami, wiemy, że mamy do czynienia z uczestnikami ataku na Bonadan, może nawet z organizatorami, lecz nie na to teraz czas.
Porywaczu – jesteśmy gotowi do współpracy. Skontaktuj się z nami, jeśli miałeś możliwość porwać Mistrza Vado, nie wątpimy, że będziesz w stanie skontaktować się z nami bardziej bezpośrednio. Czas na Twój sygnał, lecz wierz nam, że źle zrobisz próbując nas szachować. Stawką jest życie Sunridera i jest to dla nas stawka bardzo duża, ale zmienić ją możesz jedynie na własne życie.
Będziemy czekać na odpowiedź.

Jak powiedzieli Jedi, niewątpliwie oczekiwaliśmy na ustosunkowanie się ich do tej sprawy i możemy chyba tylko liczyć na pomyślny jej przebieg, a więc bezpieczny powrót pojmanego Zabraka.

Rycerz Jedi Kannos Lightdust

kannos_odejscie

Rycerz Jedi Kannos Lightdust, Radny naszej placówki, oficjalnie opuszcza jej szeregi.
Jak zapewne wiecie, opuścił on Akademię już dawno temu, gdy wyruszył z misją szpiegowską na imperialną kanonierkę stacjonującą nad Valc VII. Z niej, już do nas nie powrócił – po zadaniu trafił do Prakseum na kurację, które to miejsce także opuścił znaczny czas temu. Z jego nieobecności zdawali sobie sprawę wszyscy, nowi Initiate, którzy niedługo ruszą wykazać, iż są godni tytułu Padawana nawet nie mogli go poznać.
Były Mistrz Jedi, w rzeczywistości po opuszczeniu Prakseum, podróżował przez galaktykę poszukując szansy na powrót do zdrowia, gdy jego także wszystkim znana choroba, zaczęła narastać.
Teraz przebywa w jednym z ośrodków medycznych na planecie Carosi XII. Nie jest to miejsce znane, większość z Was może pierwszy raz słyszeć jego nazwę – to dom Carosytów, której to rasy niezwykły dar w medycynie i opanowanie jej najbardziej zawiłych arkan, to wręcz symbol i cecha rozpoznawcza, a przy tym – nadzieja dla Kannosa Lightdusta, który nie odnalazł pomocy ani na Yavinie IV, ani na Dantooine. Rycerz przebywa tam od kilkunastu dni i jest poddawany różnorakim badaniom i eksperymentalnym kuracjom, lecz niestety nie możemy spodziewać się nagłego powrotu do zdrowia. Wiemy przecież dobrze, że Jedi praktycznie nie zapadają na bardziej typowe choroby, Moc chroni organizm i niewielu z nas zna z doświadczenia pojęcie kataru. Przyczyn należy doszukiwać się w złym posługiwaniu się nią – Ciemna Strona, z którą Arrakijczyk miał styczność w wielu formach i od lat wiemy, że to niechybnie ona wywarła tak negatywny wpływ na jego zdrowie, spotęgowany przez życie jego rasy w otoczeniu przyprawy. Choć znamy przyczyny elementarne, nigdy nie mogliśmy dociec ich dokładnego działania, a teraz sytuacja wzywa Kannosa do dokonania tego.
Degeneracja jego organizmu przez ostatnie miesiące postępowała, okaleczając układ nerwowy i krwioobieg, potęgując objawy przez wielu pamiętane – utraty przytomności, pozbawienie koordynacji psychoruchowej. Wpływ Ciemnej Strony stał się widoczny w najczystszej postaci – teraz kontakt Lightdusta z Mocą osłabł, niemalże odbierając mu możliwość korzystania z jej dobrodziejstw w większości postaci i nabytych przez te lata umiejętności, lecz nie wątpimy, że duchem nadal jest Jedi.
Jest on w najlepszych rękach i bez wątpienia nie będzie miał podstaw do narzekania na komfort swego życia. Niektórzy mogą wiedzieć, iż opuszczał on Akademię już kilka razy, jeszcze, gdy nie znajdowała się na Yavinie i liczymy, że w przyszłości znów zaskoczy nas powrotem.

Pozostaje mieć nadzieję, że Moc ponownie stanie się dla niego słyszalna i pokieruje jego drogami ku naszym. Lecz póki to się nie stanie, życzmy mu szczęścia i pamiętajmy, że wciąż jest jednym z nas, bo choć nie słyszy już Mocy, wciąż kroczy jej ścieżkami. Tych z nas, którzy znali go lepiej, czy nawet byli przez niego nauczani, na pewno nie trzeba do tego przekonywać.

Powered by WordPress | Designed by: MMO Games | Thanks to Browser Games, VPS Hosting and Shared Hosting